Decyzja ubezpieczyciela o odmowie wypłaty albo o przyznaniu kwoty znacznie niższej od oczekiwanej bywa odbierana jako ostateczne rozstrzygnięcie sprawy. W rzeczywistości jest to jedynie stanowisko jednej ze stron.
Ubezpieczyciel nie jest sądem. Jego decyzja podlega zakwestionowaniu, a w praktyce często okazuje się, że rozmiar szkody został oszacowany zbyt nisko albo pominięto istotne elementy roszczenia.
Najczęstsze sytuacje
W sprawach, które prowadzę, powtarzają się cztery scenariusze:
- Odmowa wypłaty z powołaniem się na wyłączenie odpowiedzialności lub na okoliczności zdarzenia.
- Zaniżenie świadczenia, na przykład przez zastosowanie zamienników przy wycenie naprawy albo nadmierne potrącenia z tytułu zużycia.
- Pominięcie części roszczenia, choćby kosztów leczenia, dojazdów, opieki czy utraconego dochodu.
- Przewlekłość postępowania, gdy ubezpieczyciel nie wydaje decyzji lub zwleka z wypłatą już przyznanej kwoty.
Krok pierwszy: akta szkody
Zanim podejmiesz jakiekolwiek działania, warto poznać podstawę decyzji. Masz prawo wystąpić do ubezpieczyciela o udostępnienie akt szkody, w tym kalkulacji i opinii, na których oparto rozstrzygnięcie.
To najważniejszy dokument w sprawie. Dopiero po jego analizie można rzetelnie ocenić, czy i o ile świadczenie zostało zaniżone oraz jakie argumenty będą skuteczne.
Krok drugi: odwołanie z konkretnym wyliczeniem
Samo wyrażenie niezadowolenia nic nie zmieni. Skuteczne odwołanie opiera się na liczbach i dowodach:
- wskazuje konkretne błędy w kalkulacji ubezpieczyciela,
- przedstawia własne wyliczenie wraz z uzasadnieniem,
- powołuje dokumentację: faktury, rachunki, dokumentację medyczną, wycenę niezależnego rzeczoznawcy,
- formułuje jasne żądanie dopłaty określonej kwoty.
W wielu sprawach dobrze uzasadnione odwołanie prowadzi do zmiany decyzji jeszcze na etapie przedsądowym, bez potrzeby procesu.
Krok trzeci: sąd, gdy to konieczne
Jeżeli negocjacje nie przynoszą rezultatu, pozostaje droga sądowa. W takich sprawach o wyniku decyduje zwykle opinia biegłego, dlatego tak istotne jest wcześniejsze zgromadzenie kompletnej dokumentacji.
Postępowania z ubezpieczycielami bywają długie i wymagają cierpliwości. Z mojego doświadczenia wynika, że konsekwencja oraz dobrze udokumentowane żądanie mają w nich decydujące znaczenie. Prowadziłam sprawy, w których droga do rozstrzygnięcia zajęła kilka lat, a zakończyły się one pomyślnie dla klienta.
O terminach
W sprawach odszkodowawczych obowiązują terminy przedawnienia, których długość zależy od rodzaju roszczenia i charakteru zdarzenia. Ich upływ może uniemożliwić dochodzenie należności, nawet gdy roszczenie jest w pełni uzasadnione.
Dlatego przy każdej wątpliwości warto sprawdzić swoją sytuację jak najszybciej, zamiast odkładać sprawę.
Czego nie robić
- Nie podpisuj ugody z ubezpieczycielem bez wcześniejszej analizy. Ugoda zwykle zamyka drogę do dalszych roszczeń.
- Nie wyrzucaj dokumentów, faktur i korespondencji, także wiadomości e-mail.
- Nie zakładaj, że pierwsza decyzja jest ostateczna.
Jak mogę pomóc
Analizuję akta szkody i decyzję, oceniam realną wartość roszczenia, przygotowuję odwołanie i prowadzę negocjacje, a w razie potrzeby reprezentuję klienta w sądzie.
Na pierwszą konsultację najlepiej zabrać decyzję ubezpieczyciela, zgłoszenie szkody oraz całą dokumentację dotyczącą zdarzenia. Pozwoli to od razu ocenić, jakie kroki mają sens w Twojej sprawie.